Jesienne porządki - Wel 2014

Utworzono .

b_150_100_16777215_00_images_stories_loga_dsc01706.jpg Spływ zaplanowany na niedzielę 28 września pod hasłem „Turysto szanuj środowisko" w ramach ogólnopolskiej kampanii „Sprzątanie Świata – Polska 2014”.

W dniach 9–10 września 2014 grupa działaczy z obszaru działania LGD Ziemia Lubawska, związanych z kajakarstwem uczestniczyła w konferencji i warsztatach „Projekt KAJAK". Organizatorem spotkania w Pozortach było Stowarzyszenie Łączy Nas Kanał Elbląski Lokalna Grupa Działania i Lokalna Grupa Działania Ziemia Lubawska.

Podczas warsztatów rozmawialiśmy o różnych inicjatywach związanych z kajakarstwem, realizowanych na naszym terenie. Opowiedziałem o naszych akcjach sprzątania rzek i kolejnym planowanym spływie. Nasze działania zainteresowały uczestników konferencji. Po konsultacji z kolegami i uzgodnieniu z władzami lokalnymi, zaplanowałem na dzień 28 września 2014 roku kolejną edycję spływu porządkowego na rzece Wel. W lokalnych mediach pojawiły się komunikaty – zaproszenia na spływ. Pokłosiem naszego spotkania w Pozortach, było zadeklarowanie udziału grupy kajakarzy z Elbląga w naszym spływie.

Pouzgadniałem z władzami Gminy Grodziczno i Nowe Miasto Lubawskie szczegóły składowania zebranych śmieci, odebrałem worki i rękawiczki. Uzgodniłem również z naszym przyjacielem Janem Czaplińkim zakończenie spływu przy elektrowni w Kaczku.

Wczesnym niedzielnym porankiem, zameldowałem się u kolegi Adama Kopiczyńskiego, który udostępnił sprzęt kajakarski, celem spakowania całego sprzętu. Piękna pogoda dawała nadzieję że powinno sporo osób się zgłosić na spływ. Zgodnie z planem zameldowaliśmy się na parking przy ulicy Mickiewicza, gdzie czeka już grupka uczestników. Kolega Tomasz Knitter zabrał do busa pierwszą grupę i ruszył na start. My czekaliśmy za zapowiedzianymi gośćmi.

Małym autobusem dojeżdża 18–to osobowa reprezentacja z PTTK Elbląg. Po powitaniu, cała grupa rusza w kierunku Lorek. Dojeżdżamy na miejsce, gdzie za mostem na poboczu wypakowujemy sprzęt i wyposażenie. Wszyscy uczestnicy sprawnie zapisują się na listę uczestników spływu. Zarządzam zbiórkę i po powitaniu wszystkich uczestników w liczbie 40 przedstawiam ideę spływu, zasady bezpieczeństwa, oraz program spływu.

Spora ilość dzieci napawa mnie obawą, czy załogi sobie poradzą na trudniejszych odcinkach. Okazuje się że jest kilka osób, które po raz pierwszy będą płynęły kajakami. Doświadczony wioślarz kolega Mieczysław dokonuje pasowania wiosłem na wodniaka. Wszyscy uczestnicy zakładają kamizelki asekuracyjne, przygotowują kajaki, wiosła i wyruszają na wody rzeki Bałwanki – lewego ramie rzeki Wel.                                              

Bezpiecznie, bez przygód ruszamy Bałwanką poprzez rozlewisko Wenecja w stronę jeziora Przybocz – Tylickie Dolne, po drodze zbierając pierwsze śmieci.

Bałwanka kolejny raz zaskakuje nowymi przeszkodami w postaci powalonych drzew. Spokojnie pokonujemy taflę jeziora Tylickiego Dolnego, wypatrując ujścia rzeki.

Przed nami ukazuje się wąwóz – ujście Bałwanki z jeziora, poprzegradzane powalonymi drzewami. Trzeba nowym uczestnikom spływu pokazać jak bezpiecznie pokonać te przeszkody, jest to spore wyzwanie, od ubiegłego roku rzeka stała się bardziej zwałkowa.                                                                                            

Śmieci dużo mniej jak w poprzednich latach, kajakarze uwijają się sprawnie się przy brzegach zbierając różne śmieci. Ze sporym opóźnieniem dopływamy do pierwszego przystanku przy mości drogowym w Kuligach. Zebrane śmieci, zgodnie z ustaleniami z UG Grodziczno pozostawiamy przy moście drogowym.

Udajemy się na krótki odpoczynek do nowo powstałej bazy – wiaty z niezbędnym zapleczem dla turystów i lokalnej społeczności. Wiaty zostały wybudowane przez władze Gminy Grodziczno, w ramach małych projektów LGD.

Zarządzam krótki odpoczynek i po naradzie z uczestnikami, podejmuję decyzję że z uwagi na różne doświadczenie całej grupy, płyniemy tylko do mostu w Jakubkowie i tam kończymy spływ.

Odcinek Jakubkowo – elektrownia w Kaczku jest zbyt trudny dla mniej doświadczonych kajakarzy. Również bardzo niski stan wody w rzece nie stwarzał dogodnych warunków do pokonywania niektórych przeszkód.

Po krótki odpoczynku i posileniu się kanapkami ruszamy w kierunku Jakubkowa. Bez większych przygód kończy spływ przy moście drogowego w Jakubkowie.

Szybko przepakowujemy śmieci w duże worki które zabieramy z sobą. Kilkuosobowa grupa kajakarzy postanawia popłynąć na metę w Kaczku. Pakujemy sprzęt i cała grupa wyrusza na metę przy małej elektrowni w Kaczku. Na mecie miła niespodzianka, czekają gospodarze obiektu Państwo Marzena i Jan Czaplińscy, oraz klacz Baśka, która stała się atrakcją dla dzieci. Po przywitaniu z gospodarzami, uczestnicy są zaproszeni na ognisko z kiełbaskami. Płonęło przygotowane ognisko, smaczne kiełbaski czekały aby je upiec.

Na umęczonych uczestników spływu czekały gorące napoje – kawa i herbata, oraz napoje chłodzące włącznie z przepysznym napojem chmielowym. Gospodarze terenu Państwo Czaplińscy zadbali aby wszyscy byli zadowoleni, czuli się jak u przyjaciół, panowała swobodna, przyjacielska atmosfera. Wielkie słowa uznania i podziękowania dla Państwa Czplińskich za wspaniałe ciepłe przyjęcie całej ekipy spływu porządkowego. Pomimo pewnego trudu, wszyscy stwierdzili że tego typu akcje są potrzebne i warto wspierać je poprzez aktywne uczestnictwo.

Hasło tegorocznego spływu „Turysto szanuj środowisko" zostało wypełnione.

Rzeka płynąca przez tereny zalesione została oczyszczona z różnych śmieci. Dodatkowo – promowaliśmy kajakarstwo jako aktywną formę wypoczynku i integracja lokalnej społeczności. W spływie uczestniczyli goście z Elbląga, Iławy, oraz liczna reprezentacja ziemi nowomiejskiej.

Nasza rzeka wygląda coraz czyściej, uczestnicy spływu zobaczyli kawałek ziemi nowomiejskiej z perspektywy Welu – rzeki o różnym charakterze, od łagodnej rzeczki do dzikiej trudnej, momentami przypominającej górski potok w dżungli.

Dzięki naszym działaniom udało się zebrać kilkanaście worków różnych odpadów – śmieci płynących rzeką. Słowa uznania i podziękowania dla pana Wójt Gminy Grodziczno i Wójta Gminy Nowe Miasto Lubawskie oraz dla Starostwa Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim za pomoc w organizacji spływu.

Wielkie słowa podziękowania i uznania dla wszystkich uczestników spływu, którzy przybyli z różnych miast, że zechcieli poświęcić swój wolny czas dla pracy społecznej – porządkowaniu naszego pięknego niepowtarzalnego Welu.

 Komandor Spływu  Marek Połomski