Niebieskim szlakiem rowerowym wokół jeziora Druzno

Utworzono .

b_150_100_16777215_00_images_stories_jez_druzno_ostatnia_9.09.2009.jpgNa wyprawę nie oznakowanym jeszcze w terenie, niebieskim szlakiem rowerowym wiodącym wokół Jeziora Drużno, 17 kwietnia 2010 roku, wybrał się wiceprezes UKS Neksus w Elblągu Pan Marek Kamm.

Fotoreportaż ze szlaku autorstwa Marka Kamma znajduje się pod adresem:

http://www.fotosik.pl/slideshow.php?id=752961&type=album&add1=marecki73

Trasę szlaku wyznaczył Pan Krzysztof Mieczkowski i biegnie ona z Komorowa Żuławskiego przez  Węzinę, Dłużynę, Klepę, Stankowo, Nowe Dolno, Dzierzgonkę, Krzewsk, Jurandowo, Węgle-Żukowo, Tropy Elbląskie do Raczek Elbląskich. Ostateczny jej przebieg, po konsultacjach społecznych pokazuje mapa z września 2010 roku. Dokumentacja nowych szlaków rowerowych została sfinansowana z dotacji Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Do znakowania szlaku przystąpimy w czerwcu 2010 roku. Aktualnie trwają ostatnie uzgodnienia dokumentacji organizacji ruchu i negocjowane warunki wykonania prac znakarskich. Znakowanie jest finansowane z dotacji Ministerstwa Sportu i Turystyki. Promocja szlaku jest przewidziana 12 września 2010 roku podczas II Rajdu Gwiaździstego po drogach i bezdrożach Krainy Kanału Elbląskiego w  Markusach.

Oto co o nowym szlaku na swoim blogu pisze Pan Marek Kamm: www.marecky.bikestats.pl i jakie zamieszcza z objazdu szlaku zdjęcia: www.marecki73.fotosik.pl "

"Do Komorowa dojechałem przez Gronowo Górne DK 7(pusta była!), a wjazd do Elbląga to ulica Warszawska.

Długość szlaku to 50 km, w przeważającej większości płyt JUMBO i DROGOWYCH.
Jumby występują głównie na wschodnim brzegu jeziora, brzeg zachodni jest zdominowany przez płyty drogowe. Na szlaku pojawia się też bruk i odcinek drogi gruntowej. Poza tym jest kilka kilometrów asfaltu.

Jazda rowerem MTB po jumbach jest wygodna i możliwa nawet z dużą prędkością, ale na płytach drogowych, z uwagi na ich nierówne ułożenie, doceniłem działający amortyzator, dobre gripy i żelowe rękawiczki :-).
Rower trekingowy poradzi sobie także, jednak trzeba będzie poruszać się wolniej. Działający amortyzator oczywiście wysoce pożądany ;-).

Szlak jest poprowadzony wzdłuż wału przeciwpowodziowego, co ma tą zaletę, że rowerzysta może się schować przed wiatrem, ale za to trzeba nieco wspinać się, aby obserwować taflę wody. Przyda się wtedy lornetka i dobry aparat.

Podczas jazdy spotkamy zaledwie kilka gospodarstw, gdzie nie ma groźnych czworonogów, a co najwyżej niewielkie kundelki. Znacznie więcej jest za to wędkarzy i wszelakiego ptactwa. Wszak Drużno to rezerwat lęgowy ptactwa wodnego i błotnego, głównie kaczek, perkozów, łabędzi, mew i rybitw, i w sezonie panuje tutaj niezła kakofonia. Nawet dzisiaj trudno było mówić o absolutnej ciszy, nie jest to trasa dla jej poszukiwaczy ;-).
Interesujące są liczne budynki stacji pomp, bez których mielibyśmy tutaj Zatokę Gdańską. Niektóre z nich są ładnie odnowione i cieszą oko.

Nie wiem tylko, dlaczego szlak (w tej wersji) omija wieżę widokową w Żółwińcu, która jest zdecydowanie najlepszym miejscem do obserwacji jeziora?

Reasumując, wypada tylko poczekać na wyznaczenie szlaku w terenie, bo jest to bardzo dobra propozycja na 1-dniową, spokojną wycieczkę, połączoną z kontaktem z bardzo żywą naturą. NATURĄ 2000 :-)."